Archiwum z miesiąca Styczeń, 2012

Komentarze są wyłączone

Noc pierogożerców – wierszyki o pierogach ;)


2012
30.01
Udostępnij na

Przedstawiamy Państwu wierszyki które powstały w ostatni piątek, w czasie imprezy „NOC PIEROGOŻERCÓW”

Zapraszamy do czytania.

 

Oda do pieroga

„O pierogu z kapustą”

O pierogu, pierogu z kapustą

kocham cię jak babę ma tłustą..

gdyby nie te tłuste skwarki

podnosił bym po pracy ciężarki

lecz ma praca nei popłaca

bo po każdej pracy mam strasznego kaca

Steciowie

 

Co dzis Janie na śniadanie

na talerzu pusto

może zjesz Pan jaśniepanie

pierogi z kapustą

Jurek z eipą

 

Komu najlepiej kuśka staje

ten w oriencie pierogi z kapustą dostaje

Jurek P.

 

Gdy biegnę do szkoły

z łepetyna pustą

zawsze mi się marzą

pierogi z kapustą

Pachnące i świerze

śnią się moim ustom

pyszne i gorące pierogi z kapustą

więc sie nie przejmuję

moja pupa tłustą

kupię dziś i zeżrę

pierogi z kapustą

Anonim

 

Przyszedł do baru facet

co miał spojrzenie krzywe

więc dali mu leniwe

a że miał kobiete tłustą

dostał pierogi z kapustą

bardzo mi smakowało

piwo się strumieniami lało

Beata P. z grupą wsparcia

 

Pierożku z kapustą kochany

jesteś w Oriencie lepszy niż u mamy

Beata i grupa wsparcia

 

Dzis na dworcu w Jeleniej jest pusto

bo wszyscy w Oriencie wcinaja pierogi z kapusta

Ewa i grupa

 

Leci pieróg dróżką

a za nim pieróg z kapustą

dokąd lecisz mały

do brzuszka mamy

A co będziesz robić w brzuszku mamy

będę leżał do góry nogami

a mama niech sama niech radzi z fałdami

Terenia z grupą wsparcia

 

Hymn Pierogowy

żadna szynka w galarecie

upieczony schab w omlecie

grzybki w occie

gulasz syty

ani barszczyk znakomity

żadna babka, sernik żaden

boczek ścięty na roladę

żadne frytki,  ani rybki

żadne nawet w słoju grzybki

ni do pięt nie dorastają

pierogowi co z grzybami i kapusta

dorównują w każdym calu

najpiękniejszym babskim biustom

stolik 1

 

 

Komentarze są wyłączone

Dość już stawiania pomników !!!


2012
24.01
Udostępnij na

W Jeleniej Górze ma powstać nowy pomnik. Nieważne czyj to ma być pomnik i czy ostanie się ów w formie tablicy, popiersia albo medalionu. To nieistotne. Istotnym jest natomiast pytanie, czy naprawdę więcej takich pomników nam trzeba?

W całej Polsce, a co za tym idzie w naszym mieście również pomniki wzrastają niczym grzyby po deszczu. Z maniakalnym zapałem upamiętnia się tych i owych (albo to i owo) obeliskami z kamienia, drewna, szkła, metalu czy też innymi wyrobami rzeźbiarsko-architektonicznymi, co to po wsze czasy rozbudzać w nas mają myśli pro memoria zgodne z martyrologią i duchem epoki, w której przyszło nam żyć. I w zależności od upodobań, i myśli przewodniej miłościwie nam panujących, którzy pomnikomanii bardziej niż czemu innemu zdaje się przyklaskują.

Co ciekawe, pomnikomanii i jej protagonistów nie studzą nawet ewidentne potknięcia, które zwykle owocują dość znacznym nadszarpnięciem państwowego (albo miejskiego) budżetu. O jakich potknięciach tu mowa? Ot, choćby o konieczności rozebrania pamiątkowego popiersia papieskiego przy jednym z kościołów w stolicy Karkonoszy przez wzgląd na brak stosownych zezwoleń, albo zburzenia pomnika w Ostrowii Mazowieckiej, który bezprecedensowo w skali krajowej okazał się tworem „zbyt brzydkim” dla mieszkańców miejscowości.

Innych przykładów potknięć mógłbym przywołać bardzo wiele. Tylko po co? Po co przykłady i po co kolejne pomniki? Czy miast upamiętniać nazwisko wybitnego zmarłego czy wydarzenie o randze historycznej aż diabli posągami, tablicami, kolumnami i innymi głazami nie powinno się raczej tytułować nimi stypendia dla młodych, zasiłki dla bezrobotnych, nowopowstające fundusze i pakiety socjalne? Stop pomnikomanii, zaś początek – zdrowej tytulaturze i idącym za nią przyznawaniu „pomników”. Pomników zdecydowanie trwalszych niźli te ze spiżu.

Komentarze są wyłączone

Noc pierogożerców. Impreza „Jak u mamy” dla łasuchów w Oriencie


2012
23.01
Udostępnij na

Noc pierogożerców, czyli impreza „Jak u mamy” odbędzie się w nocy z piątku na sobotę (z 27 na 28 stycznia) w jeleniogórskim klubie Orient Express w dawnym budynku dworca PKP. Start, godz. 20.00. W roli głównej wystąpią: pierogi ruskie, z kapustą i grzybami, z mięsem i wiele innych.

– Serdecznie zapraszamy wszystkich pierogowych łasuchów. Podczas imprezy „Jak u mamy” będziecie mogli skosztować pierogów ruskich, z kapustą i grzybami, z mięsem, ze szpinakiem, z serem i innych. Rzecz jasna, domowej roboty przygotowanych specjalnie z myślą o nocy pierogożerców – mówi Alicja Dusińska, właścicielka Orient Expressu.

I dodaje: – Konsumpcję umili wam muzyka na żywo w wykonaniu zespołu HEAVEN. Wśród uczestników imprezy rozlosujemy również nagrody niespodzianki. Wstęp wolny!

Komentarze są wyłączone

Ostro zagrali, pieniądze zebrali. Rockowa gala udała się świetnie!


2012
22.01
Udostępnij na

Ponad trzy tysiące złotych zebrali wczoraj młodzi organizatorzy Wielkiej Rockowej Gali Charytatywnej, która odbyła się w klubie Orient Express w dawnym budynku dworca PKP w Jeleniej Górze. – Nie przypuszczałam, że przyjdzie aż tylu ludzi o dobrych sercach, którzy wspomogą naszą akcję – wzrusza się Adrianna Ciupka.

Podczas wczorajszej Wielkiej Rockowej Gali Charytatywnej w jeleniogórskim Orient Expressie zagrały m.in. takie formacje młodych-zdolnych z regionu jak Marble Hall, Re-gypz i Salvation. Ostro, z mocnym gitarowym uderzeniem, ku uciesze tłumnie przybyłej publiczności i w jasno określonym celu – żeby zebrać jak najwięcej pieniędzy dla Darka Jóźwiaka z III LO w Jeleniej Górze, chorującego na dziecięce idiopatyczne porażenie mózgowe z niedowładem wszystkich kończyn.

– Nie przypuszczałam, że przyjdzie aż tylu ludzi o dobrych sercach. W sumie udało nam się zebrać ponad trzy tysiące złotych! To naprawdę wspaniała suma. Cieszy mnie również fakt, że sama impreza udała się świetnie. Genialne zespoły, rewelacyjna atmosfera i szaleństwo publiczności. Czuję wielką satysfakcję i ogromną wdzięczność dla tych, którzy przyszli bawić się z nami i pomóc Darkowi – podsumowuje Adrianna Ciupka, organizatorka i założycielka klubu UNESCO FOR FRIENDS w Jeleniej Górze.

Na Wielkiej Rockowej Gali Charytatywnej nie zabrakło również występów kabaretowych oraz konkursów dla uczestników imprezy, którzy mogli wygrać drobne nagrody. Rockowe rytmy w jeleniogórskim Orient Expressie rozbrzmiewały do wczesnych godzin porannych. Więcej: www.jelonka.com.

http://www.youtube.com/watch?v=Q8fa2sOdAc0

Na żywo!!!

Komentarze są wyłączone

Więcej energii, więcej muzyki. DM NIGHT znowu w Oriencie


2012
08.01
Udostępnij na

Kultowa DEPECHE MODE NIGHT w Nowym Roku wraca do klubu Orient Express w dawnym budynku dworca PKP w Jeleniej Górze. – Już 14 stycznia dostaniecie od nas jeszcze więcej energii i jeszcze więcej muzyki – mówią ManieK i dMarek, organizatorzy.

DEPECHE MODE NIGHT autorstwa MańKa i dMarka z More Than A Party Jelenia Góra to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych a przy tym najciekawszych imprez odbywających się w naszym mieście. Organizowana cyklicznie w jeleniogórskim Oriencie, z edycji na edycję cieszy się coraz większą popularnością wśród fanów electro-popu, i nie tylko.

– Przyjdźcie i przywitajcie z nami Nowy Rok w klimacie DEPECHE MODE. Gwarantujemy wam energetyczną, świetną zabawę przy muzyce najbardziej kultowej formacji electro-popowej w każdym wydaniu: albumowym, singlowym, remixach i koncertowym. Tym razem, gościnnie zagra z nami djSlowblow z Wrocławia. Nie zabraknie też innych niespodzianek – zachęcają do uczestnictwa ManieK i dMarek.

Tradycyjnie, wśród uczestników imprezy będą rozlosowane atrakcyjne nagrody ufundowane przez sklep Evil Dolls oraz Pizza King. DEPECHE MODE NIGHT patronuje portal Jelonka.com. Start, godz. 20.00. Bilety w cenie 10 zł.

Komentarze są wyłączone

Róbmy dzieci i się nie martwmy!


2012
06.01
Udostępnij na

Nie będzie tak źle. Kryzys nam niestraszny, z kryzysem damy sobie radę i w ogóle wszystkie przeciwności losu to dla nas pikuś. Miłować się wszyscy powinniśmy, i tyle. Kochać tak, by dzieci z tego były. Mali jeleniogórzanie, przyszli podatnicy i potencjalni wyborcy!

Przynajmniej tak mawiają. Oni, którzy wiedzą co mówią. A skoro wiedzą to tak być musi. Lecz czy naprawdę wiedzą? Oto iście hamletowskie pytanie. No bo jak tutaj tak dzieci bezkarnie robić, skoro z nich kiedyś młodzi będą, tzw. „nowi”, a dla takich tu miejsca nie ma?

Dzieci mamy robić, bo dzieci to przyszłość. Bo z robienia dzieci jest radość i w robieniu dzieci przyszły potencjał Jeleniej Góry li tylko upatrywać. Jaki potencjał, ja się pytam? Toż to przecie te same gadania, które i nasi rodzice już kiedyś słyszeli. Potencjalni rodzice z przeszłości osób bez przyszłości, którzy dali się nabrać.

My się nie damy. Ludzie w wieku rozrodczym z mizerną – by nie rzec mizerykordialną szansą na lepsze jutro. Wyedukowani, do pomocy miastu doskonale przygotowani, a mimo to przez miasto rodzime ciągle niezauważani. Z pobożnym życzeniem życia na godnym poziomie oraz możliwości wykazania się. Bezskutecznie próbujący złapać wiatr w żagle w bezwietrznej – jak się okazuje krainie.

Rzecz jasna, powyżej tylko zacytowałem tego i owego z młodych mieszkańców Jeleniej Góry. Sam wszakże ni młodym się czuje, ni też nie narzekam. U mnie jest super, jak przekonują. Mi nic nie brakuje i z tego dobrobytu chyba w głowie się przewraca, dodają. Tak więc zostawiam was samym sobie. I dzieci idę robić z przyszłością. I wielką nadzieją, że im tak dobrze jak i mi (nie) będzie.

Komentarze są wyłączone

Minimal, techhouse i techno. Koloid Express w Oriencie!


2012
05.01
Udostępnij na

Minimal, techhouse i techno. Przy takiej muzyce pobawią się już w sobotę, 7 stycznia 2012 uczestnicy imprezy w jeleniogórskim Oriencie zatytułowanej „Koloid Express”.

Na sobotniej imprezie z muzyką minimal, techhouse oraz techno, która odbędzie się w klubie Orient Express w dawnym budynku dworca PKP w Jeleniej Górze zagrają Nasty, Mistic i Quaris z Wrocławia. Co więcej, podczas jej trwania będzie można wygrać po dwie wejściówki na koncerty Słonia i Plateau – które odbędą się w lokalu 27 i 28 stycznia. Start, godz. 20.00. Bilety w cenie 10 zł… Przyjdźcie i jedziemy!!!

Komentarze są wyłączone

Mistrz Miron


2012
02.01
Udostępnij na

ciepły letni poranek, godz. 05:55.(dokładnie 05:55 i 18 sekund. skad to wiem?  bo właśnie spojrzałem na zegarek)

miasto, blokowisko, cisza.

ide, patrzę, idę rozglądam się,idę, patrzę czy nikt nie atakuje, czy nikt nie napada, widzę czarodzieja, czarodziej , rzucał czar z daleka, podchodzę, patrzę, patrzę, znajoma twarz, skąd ja znam tę twarz z papierosem w ustach?

-cicho-powiedział mistrz- słyszysz jak chrapią!

zamieniłem się w słup soli

stoję, patrzę, podziwiam

teraz już wiem kto to jest!

 

 

 

- Ralla

     la laa! – radio z babą

      – uuu! – gdzieś dziecko

 

- Ralla

    la laa! – baba

     – uuu! – dziecko

 

- Ral

    la la – baba

    – uu – dziecko

 

- Ra

    la la -

      – u

 

                      oho

                      ucho mi zwariowało?

                     

                      a to nie:

                      niedziela

                      rusza

                      trzymajcie się ludzie!

 

już długo nie wytrzymam, zapytam się, nie, jeszcze nie mogę.

dlaczego nie?

 

-co pan tu robi?

-słucham.

 

- Ralla

     la laa! – radio z babą

      – uuu! – gdzieś dziecko

 

- Ralla

    la laa! – baba

     – uuu! – dziecko

 

- Ral

    la la – baba

    – uu – dziecko

 

- Ra

    la la -

      – u

 

                      oho

                      ucho mi zwariowało?

                     

                      a to nie:

                      niedziela

                      rusza

                      trzymajcie się ludzie!

 

 

-długo pan już tu jest?

 

Cały dzień

słońce tu żyje

i cień

 

I ja

 

i lubi pan tu przebywać?

 

Jak to powiedzieć

między tymi blokami

między kwaczącymi dziećmi, wronami

i się zwleczeniami

parę osób

mały czas

tu dech

tu strach

tu cho cho cha

i tyle

 

-i tyle?

-i tyle!

 

-a fajnie tu się siedzi i słucha?

 

dobrze jak nie za dobrze

a nawet dobrze

                      nie za mądrze

nie zaszkodzi niepolepszenie

jak tylko można wytrzymać

na głupi sposób swój

 

a przepraszam z kim mam przyjemność?

 

-nazywam się Jakub Wantuła!

miło mi poznać Mistrza Mirona!

 

-to pan mnie poznał?

 

-powiem szczerze, najpierw pomyślałem sobie że jest pan jakimś bezdomnym. ale gdy się bliżej przyjrzałem, wtedy sobie uświadomiłem kim pan jest.

 

-cieszę się żę jeszcze ktoś mnie poznaje, ale nie dziwie sie nawet porównaniu mnie do bezdomnego.

opowiem panu pewną historyjkę:

 

DRZWI MAMY

„Proszę dzwonić”

Dzwonię

- To ja

- Co? A….Chodzi tu taki jeden

- Nie bardzo mnie poznałaś?

- Właśnie

 

Dziwić się innym

 

 

- nie wszystkim się kłaniają po latach, mogą nie poznawać

- a bo trzeba się starzeć w podobieństwie do siebie

 

tak staliśmy chwilkę w ciszy.

nagle

- Kto tego

- co tego

- doczeka?

 

cisza.

- kuba słyszysz?

- ale co mam słyszeć?

-jak ludzie wstają, chrapią, robia sobie kawę.

-yhy

 

 

teraz jest wczesny poranek, ja idę spać a pan?

 

Budzę się.

Rwetes.

Wyglądam:

ustawianie pod mur.

 

Marsjanie wylądowali!

 

i wtedy wychodzę na dwór i myślę sobie.

 

jestem sobie

jestem głupi

co mam robić

a co mam robić

jak nie wiedzieć

a co ja wiem

co ja jestem

wiem że jestem

taki jak jestem

może niegłupi

ale to może tylko dlatego że wiem

że każdy dla siebie jest najważniejszy

bo jak się na siebie nie godzi

to i tak taki jest się jaki jest

 

idzie jakaś kobiecina, chyba na zakupy,(o tak wczesnej porze?)

mistrz się na nią patrzy.

-zna ją pan?

-tak

 

JEST JEJ ŹLE

bo ma za dobrze

więc idzie do szpitala

bo ma za dobrze

żeby zrobiło się jej lepiej

 

 

przystanek niedaleko a ja widze nadjezdzajacy autobus.

-mam nadzieje że się jeszcze spotkamy

-ja też

-w takim razie dzień dobry i dowidzenia.

 

 


Page optimized by WP Minify WordPress Plugin